Gimnazjum Nr 2 w Grodzisku Maz.
Dnia 16.05.2012 uczniowie naszego Gimnazjum :
Olga Giers, Marta Żbikowska, Piotr Sobczak oraz Mateusz Banaś
pod opieką pani I. Chęcmanowskiej wzięli udział w konkursie międzygimnazjalnym pt. " Życie i twórczość naukowa Marii Skłodowskiej - Curie".
Konkurs odbył się w Gimnazjum nr 1. Nasi uczniowie wykazali się ogromną wiedzą wynikającą z bardzo dobrego przygotowania a także wysoką kulturą osobistą.
Zajęli ex. I miejsce z Gimnazjum nr 1.
Serdecznie gratulujemy !!!!!!!!
W dniu 11 maja br. uczniowie klas 2 wybrali się na wycieczkę jednodniową. Program był następujący: park linowy a następnie zwiedzanie wiekowej Twierdzy Modlin.
W parku linowym spędziliśmy ok 2 godziny , gdzie każdy mógł doskonalić swoje umiejętności w pokonywaniu różnorodnych przeszkód zawieszonych kilka metrów nad ziemią. Z tego co zauważyłem wszyscy uczniowie chętnie by tam wrócili i temu wyzwaniu z uśmiechem na ustach stawiliby czoła po raz kolejny.
Chwilę odpoczynku po sprawnościowej części naszej wycieczki spędziliśmy na przemieszczeniu się z parku linowego do Nowego Dworu Mazowieckiego, gdzie znajduje się Twierdza Modlin. Tam wspólnie z przewodnikiem mogliśmy "dotknąć" prawie 350-letniej historii tego bastionu. Zapraszamy do obejrzenia reportażu z naszej eskapady:)
7 maja o godzinie 6.30 Zebraliśmy się pod szkołą, aby autokar o 7.00 zabrał nas w podróż. W programie naszej wycieczki znajdowała się Kotlina kłodzka i Praga. Po kilku godzinach byliśmy we Wrocławiu, pierwszym punkcie naszej wycieczki. Zwiedzaliśmy tam wiele ciekawych miejsc, między innymi most zakochanych z wieloma kłódkami, katedrę św. Jana Chrzciciela – przykład architektury średniowiecznej, w której nawa główna przykryta jest sklepieniem kolebkowym z lunetami, a ołtarz z tryptykiem zaśnięcia najświętszej Maryi Panny. Naszą uwagę przykuł również rynek, na którym środek zajmuje piękny ratusz w stylu gotyckim. Wokół podziwialiśmy piękne kamieniczki „Pod złotym słońcem” i „Jaś i Małgosia”, pierwsza w stylu gotyckim, druga – barokowym. Wrocław nazywany jest stolicą krasnali, które pojawiają się tam od 2005r. próbowaliśmy je policzyć, ale zadanie to wydawało się niemożliwe. Około godziny 20.00 znaleźliśmy się pod naszym ośrodkiem w Zieleńcu, gdzie po kolacji rozpakowaliśmy się w pokojach. Cisza nocna obowiązywała od godziny 22.00, ale w swoich pokojach musieliśmy być o godzinie 24.00. Dzień rozpoczęliśmy od śniadania. Następnie autokar zawiózł nas do Czermnej. Zwiedzaliśmy tam kaplicę czaszek będącą pozostałością po wojnach religijnych i epidemiach w XVII i XVIII. Miejsce to zrobiło na nas ogromne wrażenie. Następnie pojechaliśmy na Błędne Skały gdzie przechodziliśmy wąskimi korytarzami. Składały się one z „miary wysokości”. Ten odcinek miejscami był bardzo niski i trudny do pokonania. Następnie pokonaliśmy „miarę szerokości”, której bardzo wąskie przejścia często nas zaskakiwały. Kolejną częścią labiryntu była głęboka na 20m szczelina nazywana „piekiełkiem”. W jej wnętrzu zalegał śnieg, który po bitwie znajdował się nie tylko w szczelinie, ale również na naszych kurtkach i plecakach.
Następnym punktem programu był Szczeliniec Wielki, na jego szczyt prowadzi 665 schodków.
Zmęczeni wsiedliśmy do autokaru który zawiózł nas do Wambierzyc gzie zwiedziliśmy kościół zwany śląskim Jeruzalem. O godzinie 20.00 dotarliśmy do ośrodka. Po kolacji poszliśmy na ognisko do ośrodka oddalonego o ok. 500m gdzie czas spędzały klasy 3. Kiełbaski i pieczony chleb były pyszne. Ok. godziny 22.00 byliśmy z powrotem w naszej „Bajce”. Następnego dnia rano wyruszyliśmy w stronę Pragi, która zachwyciła nas zamkiem na Hradczanach na którego placu byliśmy świadkami zmiany warty. Obejrzeliśmy również katedrę Wita Stwosza oraz most Karola. W drodze powrotnej zrobiliśmy małe zakupy na granicy. Po kilku godzinach byliśmy z powrotem w Zieleńcu. Zielona noc niestety nie odbyła się z powodu decyzji pań nauczycielek. Wieczorem spakowaliśmy się i „grzecznie” poszliśmy spać. 10 maj rozpoczął się śniadaniem o godz.7.00. Gotowi do wyjazdu pożegnaliśmy się z naszym ośrodkiem. Ze względu na wysoką temperaturę podróż była męcząca. W drodze do Grodziska zwiedziliśmy Kłodzko i leżącą tam fortyfikacje. Najciekawszych wrażeń doświadczyliśmy przechodząc przez korytarz mający 70 cm.
O godzinie 21.00 nasze miasto przywitało nas okrzykiem radości. Wycieczkę uważamy za bardzo udana. Każdy jej uczestnik wrócił do domu pełen pozytywnych wrażeń.

















