

Na pewno wielu ludzi zastanawiało się jak wygląda podziemny świat metra od strony nie udostępnionej przeciętnym pasażerom. Co kryje się za drzwiami, na których widnieje napis: „Nieupoważnionym wstęp wzbroniony” lub „przejście służbowe”.
Oglądając film pt; „Kontrolerzy” miałam okazje przekonać się jakie tajemnice kryje budapeszteńskie metro. Całość akcji rozgrywa się w podziemnym świecie: na peronach, w tunelach, pociągach i w innych zakamarkach.
Reżyser - Nimród Antal pokazuje pracę kontrolerów metra. Ta praca nie jest wcale taka prosta, jak nam się może wydawać. Dzień w dzień przedstawiciele niezbyt lubianego zawodu uganiają się za pasażerami bez biletów, którzy są do nich nieprzyjaźnie nastawieni. Każdy następny dzień pracy kończy się dla nich nowymi upokorzeniami, wyzwiskami, a nawet siniakami.

Główny bohater filmu – Bulcsú, w przeciwieństwie do swoich kompanów jest bardzo wykształconym mężczyzną, który pracował wcześniej na wysokim stanowisku jako utalentowany architekt. Chcąc uciec od rzeczywistości i otaczającego go świata, zszedł do” podziemi”, aby nikomu nie musieć udowadniać, że jest najlepszy. Uciekał nie tylko przed przeszłością, ale także przed samym sobą. Na pewno każdy z was chciał kiedyś zapaść się pod ziemie, uciec gdzieś, gdzie nikt was nie zobaczy, gdzieś gdzie będziecie mogli zacząć wszystko od początku – tak właśnie postąpił Bulcsú. 24 godz./dobę spędzał w brudnym, szarym, przygnębiającym i ponurym miejscu, nigdy nie wychodząc na zewnątrz. Gdy ostatnie pociągi skończą swój kurs, a na peronach gasną wszystkie światła, nasz bohater układa się na ławce bądź pod jakimś filarem i próbuje zasnąć, przeczekać do następnego poranka aby razem z czterema kolegami założyć na ramię opaskę i zacząć chodzić po wagonach i mówić do pasażerów: „bileciki do kontroli”.
Jednak to, przed czym tak zawzięcie uciekał, dopadło go i tutaj. Bez względu na to, gdzie jesteśmy, życie wygląda podobnie- stawia przed człowiekiem wyzwania, przed którymi nie można uciec, tylko stawić im czoła.

Filmu nie należy traktować zbyt dosłownie, ale próbować rozszyfrować zawarte w nim symbole. Akcja filmu to nieustająca walka dobra ze złem. Jedną z niewyjaśnionych, kryminalnych zagadek jest czarna, zakapturzona postać, która czai się w ciemnych tunelach metra i raz na jakiś czas wychodzi, żeby zaatakować- mężczyzna znienacka wrzuca pasażerów pod nadjeżdżające pociągi. Film zmusza nas do tego, aby zastanowić się kim lub czym jest groźny morderca.
Świat kontrolerów nie jest prosty, tym bardziej nudny. Tzw. „kanary” są podzieleni na zespoły, nie darzą się wzajemną sympatią i nieustannie ze sobą rywalizują. Organizują m.in. „kolejowanie”, czyli niebezpieczny wyścig po torach, ze świadomością, że mogą zostać przejechani przez pędzący pociąg.

Przełomowym momentem w jego życiu było spotkanie w pociągu dziewczyny przebranej za misia, z którą od pierwszego spotkania połączyła go nić przyjaźni. To właśnie ona wyprowadziła Bulcsú z ciemnego metra – podziemnego życia, jakie wiódł do tej pory. Wyjechali ruchomymi schodami na powierzchnie, aby wrócić ponownie do rzeczywistości. Zostawili za sobą zło i wszystkie niemiłe wspomnienia i zaczęli wszystko od nowa.
Katarzyna Wędrowska 2C


















































