Pani w szkole pyta Jasia: - Powiedz mi kto to był: Pitagoras, Tales i Euklides? - Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek? - Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka. - To co mnie pani swoją bandą straszy?
Na lekcji matematyki nauczyciel mówi do Jasia: - Dostałeś od mamy 50 zł, od taty 25 zł, a od babci 15. Ile będziesz miał razem w kieszeni? - 150 zł - odpowiada Jaś. - Siadaj, stawiam ci jedynkę. - Ale, proszę pana, ja już miałem w kieszeni 60 zł, które dostałem od dziadka!
- Mamo, mamo! W dzisiejszej pracy klasowej nie zrobiłem ani jednego błędu, ani ortograficznego, ani nawet gramatycznego. - Bardzo się cieszę, a jaki był temat pracy? - Działania na ułamkach.
Mama pyta Anię, która chodzi do zerówki: - Ile jest 3+4? - 7 - odpowiada Ania. - A 7+4? - Nie wiem. Do 11 jeszcze nie liczyliśmy.
Po klasówce z matematyki rozmawia dwóch kolegów. - Ile zadań rozwiązałeś? - Ani jednego. A ty? - Ja też ani jednego. I pani znowu powie, że ściągaliśmy od siebie.